Zaloguj się

Autor: J. A. , Gatunek: Poezja, Dodano: 02 października 2017, 08:18:36

Jesteś postępowym użytkownikiem światła.

Włączasz i wyłączasz. Puls w ciało.

Otacza Cię las szarych domów i sumień. Mnożą się 

październikowe elegie. W wąwozach snu nowe wzgórza Rylkego. Wreszcie wiesz na czym stoisz

choć to tylko chwila drżąca od chłodu. Wejście i wyjście. Gruszki w popiele i gołąb na dachu.

Dzień przychodzi bez zapowiedzi. Kuszące obrazy,

szumiące kamienie.

Może chciałbyś zatrzymać tylko książkę z dedykacją

Marii Stuart. Może Aleksander Puszkin nie znał twojego ojca. To nic, że wszyscy jesteśmy bohaterami, i drugiej takiej samej kombinacji nie będzie. Noc przyjdzie bez spóźnienia. Twoje usta pozostawią ślad na zawsze. 

Komentarze (13)

  • "Szumiące kamienie" - intrygujące. A jak już Puszkin, to niech będzie takie, dzisiejsze, jesienne troszkę, skojarzenie:

    https://www.youtube.com/watch?v=yL9FnYo7jlc

  • Mario, mam do Ciebie prośbę. Wyjaśnij mi, dlaczego mój tekst zatytułowany "kurka", to było dla Ciebie "gówno namnożone wielokrotnie".

    Tak jakoś bez uzasadnienia to napisałaś... Może dzisiaj uzasadnisz?

    kurka:

    http://malgorzata-sochon.liternet.pl/tekst/kurka

    Maria Drozdowska 09 kwietnia 2015, 23:24:48 gówno namnożone wielokrotnie

    Dlaczego?

    Odpowiedz, Mario Drozdowska, proszę.

    Czekam.

  • dwa i pół roku temu Maria Drozdowska wypowiedziała słowo gówno w formie pisemnej.
    czy to był ten dzień, kiedy Maria Drozdowska ośmieliła się użyć tego słowa publicznie?
    czy wówczas poczuła tak upragnioną wolność słowa?

    Mario, czekamy na odpowiedź.

  • No, dawaj, Mario, odpowiedź, kurde.

  • "Magazyn kryminalny 997". Gosiu, oglądasz Fajbusiewicza?

  • Hahaha! Nie mam czasu na TV, ale "gówno namnożone wielokrotnie" jako komentarz do mojego tekstu - zapamiętałam. I jakoś mnie ten komentarz odsunął od "produkcji własnej" Marii D.

  • Rozumiem. Pozdrawiam.

  • W/g mnie ma potencjał, ale za dużo aspektów na raz.
    Poniżej moja inspiracja:

    jestem postępowym użytkownikiem światła
    Włączam i wyłączam rejestr pulsu i sumienia
    mnożą się gołębie na dachu
    gruszki w popiele

    dzień przychodzi bez zapowiedzi
    kuszące obrazy, szumiące kamienie
    może chciałbyś zatrzymać
    tylko książkę, dedykację

    Mario Stuart, Aleksandrze Puszkin nie znacie mojego ojca
    to nic, wszyscy jesteśmy bohaterami
    i noc przyjdzie bez spóźnienia
    drugiej takiej samej nie będzie
    kombinacji ust

  • Małgosiu jedz więcej soi.
    szumiące kamienie, jeśli jest to rzeka górska i słychać szum, to chyba kamieni?

    • J. A.
    • 03 października 2017, 02:21:16

    Tak, zatem, bardzo przepraszam Pani Małgorzato za te słowa, które wypowiedziałam bez namysłu, słowa, które nie miały na celu Pani obrazić, poprostu, jak Pani sama wie każdy odczytuje inaczej, i tak wówczas na mnie podziałał...
    W sumie mogłam Pani niewinną ironią, ale cóż, stało się. Więc proszę się tym tak nie przejmować.

    • J. A.
    • 03 października 2017, 02:22:16

    Dziękuję Wszystkim Państwu za komentarze, szczególnie te z podtekstem.

  • Pani Mario, ja nie oczekiwałam żadnych przeprosin. Chciałam tylko, żeby uzupełniła Pani wypowiedź, bo nie potrafiłam zrozumieć - dlaczego. Słowa to słowa. Gówno - to znaczy np. "do niczego", a "gówno namnozone wielokrotnie" - bardzo, bardzo "do niczego". To chciałam wiedzieć, dlaczego aż tak.
    Dziękuję za chęć wyjaśnienia.
    Ocena należała do Pani, była Pani prawem. Język - też Pani. A ja się po prostu głowiłam nad tej oceny podstawą. To tyle.

    • J. A.
    • 04 października 2017, 08:36:59

    Zaręczam, że chodziło tylko o to, o czym wspominał Witkiewcz.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się