Wyjść z układanki

Autor: Maria Drozdowska , Gatunek: Poezja, Dodano: 11 czerwca 2017, 11:40:07

tak myślę a myśl ulotna przecież 

podniesie zniesie wyrzuci na brzeg 

nie dba jak inni  

nie straszne jej zaułki szczyty czy skarpy 

nie ona jedna piękna nie jedna obrzydła

wiele takich przed nią główkowało i dało się ponieść kamieniom i powietrzu  ....

 

co to przejść przez mur być murem

wyciszonym w sztuce - chciwej wyobraźni - nic jej nic po woli

choć słowa szumiące  

a rozum kudłaty nie może 

co zrozumieć może?

 piękno nieoczekujące oklasków 

ani wiernych zapewnień

niepewnej dali odgrodzonej przebraniem

co zrozumieć może ten kto nie przeżył lasu

co świt przyniesie to wieczór wynosi 

Komentarze (4)

  • Przemyśle, może wrócę

    • ` `
    • 11 czerwca 2017, 20:27:33

    Dla mnie, bardzo skromnego czytelnika, najlepsze jest zakończenie utworu. Właśnie do tej tonacji ostatniego wersu - "co świt przyniesie to wieczór wynosi" - czyli mocnej, wyraźnej, bez klisz, zawijasów i pustosłowia, które udaje metafory, warto dopasować wcześniejsze linijki. Ale, oczywiście, mogę się mylić :))

  • za Kurt K
    coś ciekawego jest w tej ostatniej myśli

  • Dziękuję, pozdrawiam.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się